Niezwykłe losy laureatów Drogi na Harvard

Konkurs „Droga na Harvard” pomógł mi uwierzyć w siebie i uświadomił, że studiowanie na prestiżowych zagranicznych uniwersytetach jest w moim zasięgu – ta myśl powtarza się w opowieściach znakomitej większości laureatów. Poznajcie bliżej kilkoro z nich. Poniżej ich historie.

Matematyka na Oxfordzie – Dominika Bakalarz

Laureatka 6. edycji „Drogi na Harvard” w 2016 roku. Wtedy jeszcze licealistka, obecnie już studentka ostatniego roku matematyki i statystyki na Oxfordzie w Wielkiej Brytanii. Pochodzi z Opola.

– Gdy zostałam laureatką nagrody głównej moja mama bardzo się wystraszyła, że czeka mnie taka daleka podróż za Ocean, do Bostonu – śmieje się Dominika. – Potem mama i tata wspólnie cieszyli się z mojego sukcesu – dodaje.

Wygrana w konkursie i pierwsza podróż do USA była dla niej niesamowitą przygodą.

– Najbardziej wspominam to jak bardzo zżyłam się z pozostałymi laureatami. Nikt z nas nie mógł do końca uwierzyć, że to wszystko dzieje się naprawdę – mówi Dominika.

Jak wielu laureatów, Dominika także podkreśla, że wygrana w konkursie „Droga na Harvard” była przełomowym momentem w jej życiu, bo dodała jej energii i wiary w siebie. Krótko potem została studentką Oxfordu.

W wolnym czasie maluje, rysuje, lepi z gliny i składa origami.

Międzynarodowy biznes i studia na Oxfordzie – Mateusz Ciasnocha

Laureat 9. edycji w 2019 roku. Już wówczas student, a obecnie absolwent Oxfordu.

– O tym, że zostałem laureatem „Drogi na Harvard” dowiedziałem się w Japonii. Akurat byłem tam na misji handlowej wspólnie z Komisarzem Rolnictwa UE, Philem Hoganem – śmieje się Mateusz.

Po ukończeniu studiów wrócił do Polski.

Jestem zaangażowany w rodzinny biznes, którym jest gospodarstwo rolne na Żuławach Wiślanych. Gospodarstwo produkuje wysokiej jakości paszę dla zwierząt, którą eksportuje głównie do Norwegii i Niemiec.

Mateusz zarządza międzynarodową częścią rodzinnego biznesu. Ponadto pracuje w funduszu inwestycyjnym dedykowanym branży rolno-spożywczej.

Ekonomia w Cambridge – Andrzej Tkacz

Uczeń klasy maturalnej w jednym z warszawskich liceów. Laureat w 2019 roku.

Zanim zaaplikował do konkursu „Droga na Harvard” nie myślał o studiowaniu za granicą. Rozważał raczej studia ekonomiczne w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Dziś już wie, że jesienią zaczyna studia ekonomiczne w brytyjskim Cambridge.

– W marcu 2019 roku poznałem laureata jednej z poprzednich edycji „Drogi na Harvard”, Konrada Wojtowicza – opowiada Andrzej. – To on zachęcił mnie do spróbowania sił w konkursie oraz do aplikowania na zagraniczne uczelnie.

Andrzej od kilku lat jest wolontariuszem w muzeum Polin w Warszawie. Od 12 lat gra na pianinie.

– Warto uwierzyć w siebie, najważniejszy jest pierwszy krok. Czasem taka decyzja jak wzięcie udziału w konkursie może odmienić nasze życie! – mówi Andrzej.

Doktorat z fizyki w Heidelbergu – Marta Czuryło

Laureatka 5. edycji konkursu w 2015 roku. Pochodzi z Wrocławia. Ukończyła studia w Londynie (University College London), obecnie na studiach doktoranckich z fizyki na uniwersytecie w Heidelbergu (Niemcy).

– O konkursie „Droga na Harvard” po raz pierwszy przeczytałam w gazecie. Parę lat później, gdy byłam w liceum zaaplikowałam i tak oto rozpoczęła się jedna z najlepszych przygód mojego życia – mówi Marta.

Jej pasją jest malarstwo i rysunek. Lubi się uczyć języków obcych i czytać. Zimą dużo jeździ na nartach. Pracuje w Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych CERN nieopodal Genewy w Szwajcarii.

– Dzięki bliskości stoków narciarskich mogę tam też często jeździć na nartach – śmieje się.

Z doktoratem na MIT – Kamila Jóźwik

Pochodzi z Lublina. Gdy aplikowała do konkursu „Droga na Harvard” była na ostatnim roku studiów licencjackich.

Obecnie jest na ostatnim roku studiów postdoktorskich na Massachusetts Institute of Technology (MIT) i University of Cambridge.

Zajmuje się neuronaukami, a precyzyjnie, bada mechanizmy przetwarzania informacji wzrokowych przez mózg. Kamila jest laureatką pierwszej edycji konkursu w 2010 roku.

– Gdy w ramach nagrody pojechaliśmy do Bostonu, bardzo mi się tam spodobało – opowiada Kamila. – Byłam pod wrażeniem MIT i Harvardu, gdy odwiedziliśmy amerykańskie Cambridge – dodaje.

Zobacz także

Komentarze